wtorek, 4 września 2012

Keftedes, czyli pulpeciki po grecku wg Pascala

Dzisiaj wypróbowywałam przepis na pulpeciki po grecku wg Pascala ;) Wg Jego przepisu umieszczonego w gazetce Lidla "Kuchnia Lidla- tydzień grecki". Wiem, że tamten tydzień był już dość dawno, ale teraz dopiero kupiłam mięsko mielone ;). Muszę się jeszcze zdecydować na jakiś ciekawy przepis Okrasy ;] i się okaże, kto lepiej gotuje. EEchh, no dobra, wszystko zależy od kucharza, ale od przepisu też, prawda? No, ale wróćmy do recenzji- potrawa baaardzo wszystkim smakowała, jeszcze drugiego dnia się nią zajadaliśmy. Pulpeciki pyszne, jak z dzieciństwa :0 i nawet łatwo jest je przyrządzić... Nawet mój brat je zjadł hihi ;). Podałam je z ziemniaczkami i surówką z kapusty i marchewki, z kminkiem. Więc Pascal u mnie zapunktował, teraz czas na... Okrasę!!! jeżeli tylko będzie jakiś fajny przepis, bo na razie kaczka jakoś mnie nie zachęca... co ja gadam, nie mogłabym zjeść kaczki, brr... niedawno mój pies pogonił kaczkę, wleciał za nią aż do jeziora! (a on się wody boi, chociaż ostatnio, coś mu ten strach przechodzi). A ja za nim... No, ale ogólnie nie lubię mięsiwa ;) chociaż mam grupę krwi 0RH+ i powinnam jeść duużo mięsa. Tylko nie to! Nienawidzę jeść żywych istot. No, ale mięso mielone to inna sprawa, bo tam tego mięsa tyle, co ludzi pracujących w Polsce... wybaczcie, musiałam :)

1 komentarze:

  1. O, nie jadłam nigdy czegoś podobnego. Muszą być smaczne :)

    OdpowiedzUsuń